2008-03-25 19:41:43 Marzec...Właśnie wróciłem do Warszawy po świętach Wielkanocnych, a z każdym rokiem stają się coraz bardziej dziwne i coraz bardziej bolesne. W lany poniedziałek padał śnieg. Rzucałem się śnieżkami na cmentarzu. To było miłe. To okropne jak bardzo przeszłość wlecze się za człowiekiem. Może ja nie umiem jej zaakceptować, ale dla mnie to wszystko jest nadal świeże, tak jakby zdarzyło się wczoraj, szczególnie te najbardziej bolesne wydarzenia. Paranoja, bo mam świadomość, że nie ma mnie co boleć, a z drugiej strony boli... Hehe... Pozostawmy to wszystko i niech się dzieje wola ludzi, bo to oni decydują o sobie...
Dobry wieczór...
Zły wieczór... skomentuj (1) |
|
|||||||